Przemieliłam przez swoją egzystencjalną maszynkę jedenaście życiorysów i własną otchłań. Powstała książka o głodzie drugiego człowieka, relacjach, pragnieniach i rozczarowaniach. O tym, co robimy, żeby poczuć się pełni, i o tym, dlaczego czasem wciąż jesteśmy głodni.

Piękni Ludzie już są!


Urodziłam się z głodem, który nie miał dna

Przez lata stałam z boku, przekonana, że życiu należy pokazywać tylko pół dupy — inaczej zjedzą mnie żywcem.

Długo wierzyłam, że muszę się wpasować. Szukając instrukcji obsługi życia, nawciągałam się teorii jak rasowy desperat. Przeszłam przez akademicką resocjalizację i setki warsztatów rozwojowych, ale to nie było rozwiązanie, co najwyżej podwózka o przystanek.

Dziś moszczę się w surowym czuciu. Piszę, bo tak najlepiej potrafię nazywać to, co się we mnie dzieje. Słowa zdzierają iluzje. Odsłaniają to, co jest pod spodem. W cudzych historiach rozpoznaję własne kawałki, również te, które najchętniej schowalibyśmy przed światem.

Pisząc „Pięknych Ludzi”, odsłoniłam siebie. To, co niewygodne, niejednoznaczne i zwyczajnie ludzkie. Bez udawania, że znam odpowiedzi na pytania, które zadaję innym na sesjach.

Będzie trochę czułości, trochę wstydu i parę rzeczy, których rozsądny człowiek raczej nie wystawia publicznie. Ale już się stało i nie żałuję.

Może kiedy pokażę siebie bez zasłony, Ty też poczujesz, że możesz. 

Napisz do mnie

📧 kontakt@weronikaburban.pl